Wpisy

Gorący konkurs z firmą Lida!!! :)

DSC_7455_lida1a

Zasady konkursu:

  1. należy polubić profil fundatora nagród – firmę Lida
    https://www.facebook.com/lidarajstopy
  2. a także polubić profil XLady
    https://www.facebook.com/XLadyPL
  3. udostępnić publicznie grafikę konkursową na swojej tablicy 
  4. w komentarzu pod tą grafiką na funpage XLady lub blogu napisać BIORĘ UDZIAŁ.

Powodzenia!!! 🙂

 

Mały test produktów firmy Lida

Produkty LidaKilka dni temu firma Lida zaproponowała mi przetestowanie jej produktów. Poprosili mnie więc o przesłanie im danych na temat mojego wzrostu oraz obwodu uda i bioder, po to aby mogli dobrać odpowiednie dla mnie rozmiary. Dla tych z Was jednak, które nie spotkały się jeszcze z tą firmą wspomnę tylko, że Lida to polska marka specjalizująca się w produkcji rajstop i pończoch dla kobiet o krągłej budowie ciała oraz dla kobiet ciężarnych.

Otrzymałam zatem paczuszkę w której znajdowały się 3 rzeczy – dwie pary rajstop a do tego pończochy samonośne. Przyznam, że ucieszyło mnie to, bo nie ukrywam, iż od dawna szukałam już odpowiednich dla mojej budowy ciała rajstop czarnych i grubych a także bardzo lubianych przeze mnie pończoch.
Ale może po kolei…

Zacznijmy od rajstop. Pierwsze z nich to czarne, grube bambusowe rajstopy. To one były dla mnie sporą zagadką, bo jak dotąd nigdy się z takimi nie spotkałam. Mają one w swoim składzie 75% bambusa, 22% poliamidu i 3% elastanu i są o grubości 180 Den. Być może dzięki takiemu właśnie składowi są tak miłe w dotyku a do tego to co od razu rzuciło mi się w oczy to fakt, że się na mnie w ogóle nie elektryzowały. Dotąd bowiem zawsze tak miałam, że gdy zdejmowałam z siebie rajstopy, to były one tak strasznie naelektryzowane i w ciemności to dosłownie aż iskry strzelały… 🙂
Z tymi na szczęście jest inaczej, a co więcej nigdzie mnie nie uciskają i powiedziałabym raczej, że jedynie lekko otulają trzymając zarazem wszystko w ryzach. Miło też po dłuższym noszeniu nie „schodzą” one mi w dół. Po założeniu ich na nogi można zaś dostrzec maleńkie otworki dzięki którym nasza skóra oddycha i nie poci się. Jeszcze jednym ich wielkim plusem jest dla mnie ich niebłyszczące wykończenie. Podsumowując więc mogę szczerze powiedzieć, że moja opinia o nich jest bardzo pozytywna.

Drugie rajstopy które otrzymałam to rajstopy o przyjemnej nazwie Betty i grubości 20 Den w odcieniu jasny beż. Na opakowaniu producent napisał, że są to rajstopy z małym klinem dla kobiet XL – czyli dla mnie 😉
Rozmiar okazał się być trafiony, chociaż przyznam, że jeśli chodzi o ich kolor to na wiosnę musiałabym wybrać raczej nieco ciemniejszy ich odcień. Ogólnie są OK, jednak ja osobiście bardzo lubię gdy rajstopy nie mają części palcowej i majtkowej lub posiadają tę część w takiej ozdobnej formie w kształcie „bikini”. Dodam więc jeszcze tylko, że rajstopy Betty bardzo dobrze przylegają do nóg zapewniając komfort noszenia ich oraz co także ważne – w ogóle nie uciskają w pasie.

A na koniec jeszcze to, co zapewne ucieszy niejednego pana, czyli zobaczenie swojej kobiety w takich samonośnych pończochach w kolorze czarnym.
Ja jestem nimi wprost zachwycona! A to dlatego, że do tej pory nie znalazłam jeszcze pończoch, które spełniłyby wszystkie moje oczekiwania mimo, że naprawdę wypróbowałam już wiele par różnych firm. Te zachwyciły mnie swoim wykończeniem czyli piękną koronką z podwójnymi paskami silikonu ale przede wszystkim tym, że tak znakomicie leżą na moich udach. Wcześniej zdarzało mi się, że miałam trudności z naciągnięciem ich na uda tak, aby sięgały przynajmniej do ich połowy a nie kończyły się tuż za kolanem – mimo oczywiście wybierania rozmiarów, które powinny wg tabelki na ich opakowaniu pasować także na mnie. Jeśli zaś pokonałam już ten problem to pojawiał się następny – czyli „bułeczki” tuż powyżej koronki na udzie. Po prostu najwyraźniej za bardzo ściskały one moje nogi co niestety nie wyglądało za efektownie. Próbowałam więc także pończoch bez wstawek silikonowych ale i one też nie zdawały egzaminu. W pończochach firmy Lida tych problemów wcale nie ma, leżą dosłownie perfekcyjnie i nigdzie mnie nie cisną. Myślę jednak, że chyba najlepszą ich rekomendacją byłoby pokazanie zadowolonej miny mojego męża, gdy tylko mnie w nich zobaczył… 😉

Śmiało więc mogę na bazie przetestowanych przeze mnie produktów przyznać, że motto jakim posługuje się Lida – „inspirują nas kobiety” nie jest jedynie pustym reklamowym sloganem ale raczej prawdziwą misją firmy, która tak dokładnie trafia w potrzeby kobiet.

Zachęcam więc do „lajkowania” fanpage firmy Lida oraz oczywiście na zakupy poprzez ich sklep internetowy.

A na zakończenie niespodzianka!
Już niebawem konkurs na moim funpage w którym będą do wygrania produkty firmy Lida!
Zachęcam więc do częstych odwiedzin, aby nie przegapić go. Chcę abyście i Wy też mogły cieszyć się ich produktami.