Makijaż makijażowi nie równy!

Na ogół mój codzienny makijaż nie jest bardzo skomplikowany. Chociaż posiadam ok. 2 razy większą ilość kolorowych kosmetyków od moich sióstr to na zwykle nie lubię przesadzać z makijażem. Cenię sobie naturalne piękno czyli urodę podkreśloną w taki sposób, aby pokazać to co w każdej twarzy jest atutem. Jeśli więc mamy np. piękne oczy to trzeba je w szczególności podkreślić i sprawić, aby to one były głównym „magnesem” na naszej twarzy.

Makijażem głębiej zaczęłam się interesować jakieś 8-9 lat temu. Przeszukiwałam gazety z których wycinałam sobie dla inspiracji zdjęcia pięknie umalowanych oczu. Jednak boom mojej intensywniejszej i wnikliwszej fascynacji nim rozpoczął się u mnie wraz z odkryciem filmików traktujących o tej tematyce na You Tube. Potrafiłam godzinami oglądać dziewczyny i przenosić ich dzieła na swoją twarz. Myślę, że to był świetny sposób, aby dowiedzieć się co mi pasuje, w czym czuję się dobrze a w czym na pewno nie. Przekonałam się też, że nie trzeba do tego używać wszystkich kosmetyków, które się akurat posiada. 🙂

Dużo wcześniej mój makijażowy zasobnik składał się nie zawsze z dobrze kolorystycznie dobranego podkładu, błyszczyka, jakiegoś tam prostego zestawu cieni i tuszu do rzęs.
Myślę, że jeśli chodzi o samą ilość kosmetyków to nie było aż tak źle i obecny zestaw basicowy, którego używam najczęściej, powiększył się u mnie tylko o kilka rzeczy. Teraz w mojej kosmetyczce znajdują się jeszcze dodatkowo cienie do brwi, puder sypki, bronzer, róż z rozświetlaczem oraz czarna kredka. Jeśli gdzieś wychodzę na wieczór lub jest jakaś specjalna okazja to wtedy mogę poszaleć z makijażem i mieć na sobie a raczej na oczach swoich to co lubię – czyli doklejone sztuczne rzęsy 🙂

Jednak trzeba mieć na uwadze, że na nic się zdadzą najlepsze kosmetyki, drogie szminki, podkłady jeśli nasza skóra będzie zaniedbana, szara i zmęczona.

Także pamiętajmy, aby najpierw zadbać o „płótno”, aby na nim mógł powstać piękny obraz!

Poniższe zdjęcia zostały zrobione na lekcji makijażu organizowanej przez perfumerię Douglas na której konsultantki pomagały każdej uczestniczce dobrać odpowiedni kosmetyk tak, aby pasował on do jej typu skóry i odcienia karnacji oraz koloru oczu. Każda z nas mogła wypróbować sobie zarówno kosmetyki pielęgnacyjne jak i kolorówkę. Myślę sobie, że fajnie by było, gdyby każda kobieta miała możliwość odbycia takiej lekcji z kimś, kto mógłby jej doradzić w czym wygląda najlepiej, czego powinna używać, gdzie i co nakładać a niewątpliwie zapobiegło by to wielu makijażowym wpadkom…