Blogotok 2015

Gdzie można spotkać ciekawe osoby, które w podobny sposób patrzą na świat, mają swoje pasje i chcą się nimi dzielić? Gdzie można oderwać się trochę od codzienności, spędzić dzień na inspirujących wykładach, posłuchać ludzi, którzy nie tylko podzielą się swoją historią ale też udzielą wielu wskazówek. Jeśli nie wiecie gdzie to już Wam zdradzam.

Oczywiście chodzi o Blogotok!

Dla tych, którzy nie wiedzą o co chodzi wyjaśniam, że Blogotok to wydarzenie integrujące różnotematyczną blogosferę. Spotkają się na nim blogerzy i vlogerzy z całego kraju i to jeszcze na dodatek w moim ukochanym mieście – Kielcach 🙂
Organizatorami tego wydarzenia są młodzi, energiczni ludzie, którzy oczywiście na co dzień prowadzą także swoje blogi z zupełnie różnych dziedzin.

 

Tym razem było to już trzecie takie spotkanie. Jego tematem przewodnim były social media jako „must have” każdego szanującego się internetowego działacza.

Na wejściu do budynku Parku Technologicznego, gdzie odbywała się impreza wszyscy dostali elegancko przygotowane zawieszki ułatwiające identyfikację uczestników wraz z adresami ich blogów. I już od godziny punkt 10.00 można było zanurzyć się w głębinach wiedzy przekazywanej przez kolejnych prelegentów. A plan był napięty i niezwykle interesujący.

Pierwszą prelegentką była Kasia Ogórek z twojediy.pl. To co najbardziej utkwiło mi w głowie z jej wykładu to to, że najbardziej liczy się ciekawy pomysł i wynikający z niego efekt końcowy. Nie ważne zaś czy do jego zrealizowania użyjesz najnowocześniejszego sprzętu czy też jedynie własnej kreatywności. Uświadomiłam sobie również, jak bardzo ważny jest kontakt z naszymi odbiorcami i to, że taki kontakt przynosi szybko wymierne obustronne korzyści.

Później zaprezentowała się Kasia Nowakowska prowadząca bloga kuchniabazylii.pl. Dzięki niej na nowo uzmysłowiłam sobie to, jak ważne jest, aby prowadząc bloga być po prostu sobą i nie kreować swojego sztucznego wizerunku lecz iść swoją drogą nie wzorując się przy tym uparcie na innych lub obecnie panujących trendach.

Następnie wystąpiła Magda Mirkowicz – autorka bloga mypinkplum.pl. Z racji tego, że na co dzień zajmuje się grafiką komputerową udzielała nam porad dotyczących wyglądu zewnętrznego bloga, ważności posiadania odpowiedniego logo, doboru używanych na nim czcionek czy też tła.

okladka_charlize-mystery-nie-mam-sie-w-co-ubracMiędzy prezentacjami odbywały się szybkie konkursy w których można było wygrać fajne nagrody. Mój blogujący również mężulek wygrał w jednym z nich fajną książkę. A tym milsze było to dla mnie, że on sam zrezygnował z nagrody niespodzianki przeznaczonej dla mężczyzny i poprosił o jej damską wersję specjalnie dla mnie.  A okazała się nią bardzo ciekawa książka (na grafice obok).

W czasie dłuższej przerwy przyszedł czas na tzw. małe co nieco. Można było spróbować naprawdę wielu smakowitości. Jedzenie dla nas przygotowali HanayaJOHN BURG, Renament – gastrobarGospodarstwo Sadownicze J@BUSKO.PL, Zapieckanki-Firma Bidna, Ale Solidna, Eko Farma Świętokrzyska/Kielce.

Wszystkie potrawy wyglądały niezmiernie apetycznie i były szybko rozchwytywane przez zebranych. Moje serce a raczej żołądek skradła swoim przepysznym sushi Hanaya. Czuję, że na pewno będę u nich częstym gościem.

Po tak pysznym jedzonku musieliśmy opuścić jednak z nieskrywanym żalem część dalszą spotkania bo  za niespełna godzinę odbywał się ślub naszego przyjaciela i dalszą część dnia i nocy bawiliśmy się już w nieco innym klimacie 🙂

Na tym Blogotoku zjawiło się bardzo wielu blogerów i aż miałam momentami wrażenie, że znam ich już od jakiegoś czasu choć przecież dopiero pierwszy raz ich widziałam na żywo. Wszystko to jednak za sprawą naprawdę świetnej atmosfery jaką udało się stworzyć Organizatorom. Żałuję jedynie, że nie było mi dane już po zakończonych wykładach udać się ze wszystkimi na wieczorne after party, które zapewne ułatwiło by mi jeszcze lepsze poznanie się z innymi kieleckimi blogerami. Mam jednak nadzieje, że następnym razem to my jako ostatni opuścimy imprezę.

W tym miejscu chcielibyśmy jeszcze koniecznie podziękować najmocniej jak się da Organizatorom i wszystkim sponsorom, bez których ta impreza nie miała by tak niesamowitego rozmachu.

I choć jeszcze dobrze nie ochłonęłam po tej, to już wypatruję następnej jej edycji! 🙂