Rób zdjęcia! Czyli chwile z naszego życia zatrzymane na obrazie…

Fotografie to kęsy czasu, które można wziąć do ręki.
Angela Carter

Dlaczego tak wiele osób nie lubi się fotografować? Choć może inaczej – nie znosi oglądać siebie na zdjęciach? Czy tak naprawdę źle na nich wyszli, czy może mają jedynie problem z akceptacją swojego własnego wizerunku? A może tak naprawdę widzą tylko swoje wady? Odpowiedz na to pytanie jest tak naprawdę chyba dość złożona.

Gdy dobrze wyglądamy w swoich oczach czujemy się pewniejsi siebie a tym samym nie szukamy poklasku wokół i nie oczekujemy usilnie akceptacji otoczenia, bo sami znamy swoją wartość. W dzisiejszych czasach kanony piękna ciała kobiecego powodują, że wiele kobiet porównując swoją figurę do tej którą widzi na okładce magazynu, czy też na wybiegu popada w rozpacz.
Ale zastanówmy się, czy te przedstawione nam obrazy są tak naprawdę prawdziwe? Czy większość kobiet które spotykamy na przystanku, czy choćby w sklepie bardziej przypomina nam Anję Rubik czy może ta większość to raczej kobiety przypominające nas samych. Z pewnością skłonicie się ku tej drugiej opcji, że nie ma ludzi idealnych i musicie uwierzyć, że zdjęcia którymi karmą nas gazety bardzo odbiegają od rzeczywistości. Widząc „sfotoszopowane” aktorki, wychudzone długonogie modelki, idealne do granic możliwości ciała można nabawić się sporych kompleksów. Porównując zaś zdjęcie swojego ciała z takim z bilbordu lub z prasy często mamy ochotę podrzeć je na kawałki bądź schować głęboko w szufladzie tak, aby nikt nie mógł zobaczyć jak bardzo odstajemy od perfekcyjnego wizerunku. W głowie wtedy pojawia się nam nieustająca pogoń za nieskazitelnym ciałem i niechęć do tego jakie mamy obecnie – taka wielka, że nie pozwala nam ona na wykonanie chociażby kilku zdjęć, aby czasem nie udokumentować siebie w tej gorszej wersji.

Aby zmienić swoje nastawienie do fotografowania własnej osoby musimy przestać być dla siebie tak surowi. Patrząc na zdjęcie nie powinniśmy skupiać się tylko na swoich wadach ale także na emocjach. Pomyślmy raczej co wtedy robiliśmy, z kim spędzaliśmy ten czas i czy nam się podobało. Nie kierujmy swojego wzroku na okrąglejsze uda czy nie do końca wypracowany brzuch. Nie myślmy, że akurat nie ustawiliśmy się do zdjęcia bardziej fotogenicznym profilem lub nie wyglądamy tak perfekcyjne jak Jennifer Lopez. Każdy z nas ma gorsze i lepsze chwile w życiu. Jednakże każdy z nas lepiej będzie wyglądał na zdjęciu jeśli podejdzie do niego bez zbędnej „spinki”, tak zwyczajne na luzie i oczywiście z uśmiechem. Przecież nikt raczej nie chce oglądać ponurych twarzy, na siłę wymuszonych póz, bardziej wolimy oglądać osoby, które nas dobrze nastrajają i tworzą wokół siebie pozytywną aurę. Uśmiech powoduje, że inni odbierają nas jako pogodnych i przyjaznych a przede wszystkim jako otwartych ludzi. W trakcie zdjęcia pomyślmy więc o czymś dla nas przyjemnym a niewymuszony uśmiech sam na ustach nam się pojawi i do tego zapewne będzie on najpiękniejszy.

Każde zdjęcie, każdy kadr to zatrzymana chwila, która już nigdy później się nie powtórzy. To chwila zatrzymana przez aparat, aby móc później do niej sięgnąć, wziąć do ręki, przyjrzeć się i dokładnie sobie ją przypomnieć. W natłoku informacji jakie dostarczamy naszej głowie, w dobie Internetu tak trudno jest wszystko zapamiętać. Właśnie zdjęcia pomagają nam najlepiej przypomnieć sobie wiele sytuacji z przeszłości, które z dnia na dzień gdzieś się zacierają i powoli rozmywają. Nie ważne czym fotografujesz. Ważne jest to, że obecnie każdy może sobie naprawdę pozwolić na zdjęcia robione codziennie. Telefony z wbudowanym, bardzo dobrej jakości aparatem mają prawie wszyscy. Większość z nas nie rozstaje się z nim nawet na chwile i tylko od nas samych zależy czy zrobimy z nich użytek. Zatem nie musisz koniecznie mieć „wypasionego” drogiego sprzętu, aby móc tworzyć pamiątki, przede wszystkim dla siebie a także dla innych. Oczywiście posiadanie profesjonalnej lustrzanki miło przekłada się na lepszą jakość zdjęć.

Sięgając do zdjęć wykonanych kilka lat temu możemy z dystansem spojrzeć na siebie, jak wtedy wyglądaliśmy, czy tak naprawdę było się czym martwić, spojrzeć na swoje ciało z innej perspektywy. To naprawdę ma sens.

Ja osobiście przez naprawdę wiele lat nie lubiłam być fotografowana. Powiedziałabym, że raczej nie lubiłam patrzeć na efekt końcowy już czyli wywołane zdjęcie. Sam jednak proces cykania sobie fotek czasem bywał bardzo fajną zabawą… dopóki nie obejrzałam gotowych odbitek. Za bardzo skupiałam się na swoich „urojonych” defektach zamiast cieszyć się chwilą. Nie będąc już nastolatką zrozumiałam dopiero jak zdjęcia są ważne w życiu każdego z nas. Jak to jest cudownie móc obejrzeć siebie z okresu dzieciństwa czy pośmiać się ze swojej (i nie tylko) fryzury. Zobaczyć jak wyglądała nasza babcia i czy wrócić pamięcią do czasów nauki jazdy na rowerze. Bardzo żałuję, że mam tak mało zdjęć z dzieciństwa, a tak wspaniale byłoby móc zobaczyć siebie z czasów kiedy byłam niemowlakiem i sprawdzić czy już w wtedy miałam zadatki do bycia małą XLady 🙂

Teraz już zrozumiawszy siłę fotografii pozwalam sobie robić mnóstwo zdjęć. Mam ich naprawdę duuużo i ciągle mi mało. W głowie pojawiają się nieustannie nowe pomysły tylko często czasu brak na realizację każdej wymyślonej przeze mnie sesji. Dobrze, że mam przy sobie ukochanego fotografa, któremu jestem ogromnie wdzięczna za każdą fotkę!

Czym prędzej uświadomisz sobie jak fotografia jest istotna w twoim życiu, tym szybciej zaczniesz doceniać jej wagę, tym prędzej sięgniesz po aparat, aby uwiecznić ulotne chwile.

A więc do roboty!!! Rób sobie i innym zdjęcia! A za jakiś czas będziesz się z nich naprawdę cieszyć!

P.S. Ci zaś którzy myślą, że to przejaw jakiegoś narcyzmu powinni wreszcie zrozumieć, że to raczej dokumentowanie swojej historii, bo ona przecież niestety nigdy się nie wróci.
A dodatkowo kiedyś po latach będzie to także świetna pamiątka dla Waszych dzieci i wnuków… 🙂

Kobieta plus size a sprawa kombinezonu ;)

Na pewno każdy wie co było hitem sezonu wiosenno-letniego. Jeśli nie to już przypominam. Mowa jest oczywiście o kombinezonach, które zalały witryny sklepowe i coraz więcej osób z chęcią je ubiera.

Kombinezony okazały się prawdziwym przebojem w stylizacjach a odpowiednio dobrane do sylwetki nie zaszkodzą nawet krąglejszym sylwetkom. Jeśli zaś dobierzemy odpowiednie dodatki, to jeden kombinezon może nam posłużyć na wiele okazji – począwszy od codziennych outfitów po większe wyjścia.

Kobiety plus size też mogą dobrze się prezentować w kombinezonach i niezależnie od swojej budowy i rozmiaru, na pewno znajdą odpowiedni dla siebie fason. Niektórzy kupują je przez Internet ale ja nigdy bym się na to nie zdecydowała . Dla mnie ważne jest to, aby je mierzyć na „żywym organizmie”, bo już w sklepowej przymierzalni widzimy jak układa się on na naszym ciele.

Jeśli jesteś plus size pamiętaj o kilku ważnych radach przed zakupem, które ja mam zawsze w głowie:

  • Wybieram kombinezony z koszulową górą lub z dekoltem w kształcie litery V (dodają lekkości górnej części ciała i większe piersi nie będą tak rzucać się w oczy)
  • Pamiętam o swoim wzroście – nie wszystko co widzimy na wysokiej modelce będzie tak samo leżało na kobietce mierzącej do 160 cm.
    Zwiewne kombinezony świetnie się prezentują na kobietach powyżej 170 cm, natomiast niższym skracają optycznie sylwetkę. Pomimo moich 170 cm nie obyło się bez wysokich obcasów a raczej sandałów na koturnie.
  • Fruwające wzorzyste kombinezony to dopiero zestaw! Trzymam się zasady, iż większym = tęższym sylwetkom zaleca się noszenie rzeczy z proporcjonalnie większymi deseniami.

Mój kombinezon wykonany jest z lekkiego, zwiewnego materiału, nie opina ciała i daje mi wielką swobodę ruchów. W pasie posiada sznureczek, dzięki któremu możemy regulować ścisk w talii. U mnie lepiej sprawdził się dodatkowo materiałowy pasek, który dosadniej zaakcentował moją talię. Wakacyjny charakter mojego stroju dopełniły uwielbiane przez mnie okulary przeciwsłoneczne.

Kombinezony są supermodne – to jest pewne i my kobiety plus size też możemy świetnie w nich wyglądać.

 

Kombinezon: KappAhl
Okulary: Bershka
Buty: H&m
Naszyjnik: Orsay

 

Gorący konkurs z firmą Lida!!! :)

DSC_7455_lida1a

Zasady konkursu:

  1. należy polubić profil fundatora nagród – firmę Lida
    https://www.facebook.com/lidarajstopy
  2. a także polubić profil XLady
    https://www.facebook.com/XLadyPL
  3. udostępnić publicznie grafikę konkursową na swojej tablicy 
  4. w komentarzu pod tą grafiką na funpage XLady lub blogu napisać BIORĘ UDZIAŁ.

Powodzenia!!! 🙂