Jeans (dżins) w roli głównej! – cz. 1.

Dżins – wynalazek XIX wieku, który zrobił oszałamiającą karierę na całym świecie, przetrwał wszystkie minione trendy w modzie i do dziś cieszy się niegasnącą popularnością. Kochamy go chyba wszyscy.

Obecnie jednak dżins to już nie tylko spodnie, ale także koszule, szorty, kurtki, kamizelki, sukienki czy nawet… dodatki! Największa jego zaletą jest fakt, że pasuje niemal do wszystkiego.

Dżins to materiał jak kameleon. Nie dość, że występuje w niezliczonych klasycznych odcieniach – od ciemnego granatu po bardzo delikatny błękit, to jeszcze w różnych teksturach – od bardzo drobnego desenia wyglądającego na jednorodny wręcz kolor po ten bardziej zróżnicowany, wyglądający z bliska na mozaikę dwóch lub i kilku barw. A nie zapominajmy także o tym, że obecnie „wyzwolił” się on ze swoich pierwotnych barw i bywa także dostępny w dziesiątkach innych kolorów. Daje nam to wszystko tyle możliwości, że możemy go nosić codziennie i za każdym razem wyglądać zupełnie inaczej. Pasuje do zupełnie luźnych, niezobowiązujących stylizacji ale i odpowiednio dobrany może sprawdzić się nawet na tych bardziej oficjalnych wyjściach.

XLady postanowiła pokazać Wam się w trzech odsłonach z dżinsem w roli głównej.

Trzy sesje i trzy moje ulubione zestawy na tegoroczną wyjątkowo ciepłą i pogodną jesień.

Pierwszy z nich już poniżej, a dwa następne w kolejnych wpisach. A wiec oglądajcie, komentujcie i wyczekujcie następnej denimowej stylizacji.

 


Spodnie, buty, bluzka: H&M
Kurtka, cekinowy beret: no name
Kopertówka: Tally Weijl
Bransoletka: House